Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gotowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gotowanie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 września 2014

Fistaszkowy krem kakaowy

Ten przepis został zainspirowany podwójnie. Najpierw zobaczyłam reklamę w gazetce Lidla, reklamowali krem z orzeszków ziemnych 'Peanua'. Ma to być połączenie masła orzechowego i kremu czekoladowego. Ma, bo nigdy go nie spróbowałam, a wycięta reklama wisiała na lodówce prawie miesiąc.

Natomiast nadszedł wreszcie dzień, w którym połączyłam przepis na domową Nutellę z Jadłonomii (źródło inspiracji numer 2) z inspiracją z lodówki. I tak oto powstał fistaszkowy krem kakaowy. 

Składniki 
100 gr orzechów ziemnych 
1/4 szklanki miodu
2 łyżki kakao
około 10 łyżek mleka owsianego (również domowa robota)

Krok 1
Zacznij od uprażenia orzechów na patelni, jeżeli kupiłaś już prażone to możesz pominąć ten krok. :) 

Krok 2
Orzechy wrzuć do pojemnika, w którym będziesz je blendować. Ja blenduję blenderem ręcznym, kielichowy się do tego nie nadaje. Blenduje aż orzechy zaczną wyglądać jak aksamitna masa (jeżeli nie przestaniesz miksować i pominiesz późniejsze składniki to wyjdzie masło orzechowe). 

Krok 3
Dodaj mleko, miód i kakao. Zacznij od mniejszych ilości mleka i miodu i spróbuj gdy wszystko połączy się w prawie jednolitą masę. Gdy krem jest zbyt gęsty, albo niesłodki, dodaj jeszcze trochę mleka i miodu. 

Krok 4
Przełóż do słoika i przechowuj w lodówce. Nie martw się przechowywaniem, szybko znika :) ale z mojego doświadczenia wydaje mi się, że tydzień to maksymalny czas.


wtorek, 26 sierpnia 2014

Uniwersalny przepis na dżem

Dżem? Jaki dżem?!
Ostatnio bardzo mało się dzieje na blogu. Nadal szyje (w kolejce do wstawienia czekają dwie bluzki i worek, a koszula w kropki się "szyje"), ale gotowanie to coś co też sprawia mi radość, więc postanowiłam się z Wami podzielić i wymyśliłam coś co można nazwać uniwersalnym przepisem na dżem. Nie będzie działał dla każdych owoców, ale dla większości już tak. Generalnie, potrzebujemy owoce, cukier, garnek i trochę cierpliwości. Poniżej kroki dla tych dżemów co przygotowałam i się udało. Tak więc:

Krok nr 1
Przygotuj owoce, np:

  • brzoskwinie obierz, wydryluj i pokrój na mniejsze kawałki 
  • wiśnie wydryluj
  • cytryny namocz przez 24 h, gotuj 30 min, namocz przez kolejne 24 h, po tym czasie wydłub i pokrój miąższ, możesz skroić też skórkę, nie bój się o albedo, po 48 h w wodzie straci goryczkę (ja gotuje dżem z 1 kg cytryn, ale dodaje wodę)
  • rabarbar obierz i pokrój na mniejsze kawałki 
  • truskawki wyszypułkuj, przekrój na pół lub na mniejsze kawałki 
  • śliwki wymyj, wydryluj, pokrój na mniejsze kawałki 
                                 
Krok nr 2
Owoce zasyp cukrem i poczekaj aż puszczą soki. Na tym etapie można dodać sok z połówki cytryny, który podkreśli smak owoców, a także zadziała jak taki naturalny regulator kwasowości. Do cytryny można dodać trochę wody. Ilość cukru zależy od słodkości owoców, ale ja daje zazwyczaj około 100 g brązowego cukru na 1 kg owoców. Mi taka ilość odpowiada, ogólnie mało słodzę, niektórzy narzekają że to za mało, inni że przez to dżemy krócej wytrzymają. Odpowiadam, że nie muszą, bo szybko znikają ;) Jeżeli na wasze oko, owoce puściły wystarczająco dużo soku, przechodzimy do punktu 3.

Krok nr 3
Zaczynamy gotowanie! Woda z owoców musi odparować, więc gotujemy na małym ogniu przez odpowiednio długi czas. Ja nie dodaje żadnych pektyn, ani żelfixów. Zajmie to sporo więcej czasu, szczególnie przy tak małej ilości cukru, ale efekt będzie lepszy i zdrowszy. Czas gotowania to przeważnie około godziny, może mniej, może więcej, zależy od owoców (dla cytryn będzie to dużo więcej), ilości cukru i tego jaką konsystencje chcemy uzyskać. Pamiętajcie o tym, żeby wybrać garnek z grubym dnem i żeby często mieszać, wtedy jeżeli ustawicie mały płomień palnika to nic się nie powinno przypalić.

Krok nr 4
Gdy nasze owoce bulgoczą, zabieramy się za słoiczki. W drugim garnku gotujemy wodę, dno wyściełamy ścierką, wkładamy słoiczki i zakrętki i wyparzamy je przez parę minut.

Krok nr 5
Gdy wody znacznie ubyło, owoce mają taki wygotowany wygląd i trochę (albo bardzo) się rozpadły, przeprowadzamy "Test zimnego talerzyka" :) Brzmi bardzo poważnie, a my tylko nakładamy odrobinę dżemu na talerzyk i chowamy do zamrażalnika. Wyjmujemy, gdy dżem wystygnie i to nasza odpowiedź jaką konsystencje uzyskamy po wystygnięciu. Jeżeli jest niewystarczająco gęsta gotujemy dalej, jeżeli jest taka jaką chcemy, to przekładamy gorący dżem do ciepłych słoiczków. Słoiki mocno zakręcamy i stawiamy denkiem do góry. Przed nami najtrudniejsze zadanie: poczekaj aż dżem wystygnie...

Pamiętajcie, robienie dżemów jest czasochłonne i trochę pracochłonne, ale jest całkiem proste. Eksperymentujcie! Ja lubię smak owoców, ale można dodać przyprawy i inne owoce. Włóżcie w to zajęcie trochę serca, a efekt będzie niesamowicie smaczny! Powodzenia :)